*Leo*
Leo siedział u siebie na łóżku i patrzył się tępo w ścianę. Opadł powolnie
na pościel i przymknął oczy. Ręką wyszukał w kieszeni paczkę papierosów i
wyciągnął jednego. Od jej śmierci zaczął robić to co najgorsze i powoli zabijał
się od wewnątrz. Podpalił przedmiot i przyłożył do ust. Wypuścił dym z pomiędzy
warg i znów patrzył w ścianę. Zgasił szybko papierosa i wyrzucił go. Smutny
wszedł pod kołdrę i zasnął.
***
Obudził go zapach dymu. Powoli otworzył oczy i rozejrzał się
wokół. Nic się nie działo. Podszedł do drzwi i otworzył je powoli. Chwilę
później w jego ciało uderzył nieprzyjemny gorąc. JEGO DOM SIĘ PALIŁ. Przerażony
zaczął szukać wyjścia. Dym go oślepiał. Nie dał rady. Przymknął oczy i upadł
bezsilnie na ziemię.
*Liv*
Dziewczyna spacerowała ulicami Port Talbot bawiąc się jednocześnie
swoim kolczykiem w nosie. Rozglądała się, aż w końcu zobaczyła Casey z Charliem
w kawiarni. Byli szczęśliwi. Olivia uśmiechnęła się lekko i poszła dalej, ale
nie przeszła pięciu metrów, a spostrzegła Alex przyglądającą się Lenehanowi i
Stewart. Blondynka wyjęła pospiesznie telefon i wystukała SMS do Alex.
Do: X
Jak chcesz to zrób zdjęcie. Zostanie na dłużej :))
Brunetka wyjęła telefon i rozejrzała się. Nie zauważyła Liv,
na co ta się zaśmiała. Schowała telefon i zaczęła iść w stronę swojego starego
domu. Nagle poczuła dym. Pobiegła szybko w stronę, z której najbardziej można
było czuć ten zapach. Nie mogła uwierzyć w to co widzi. Pośpiesznie wyjęła
telefon i zadzwoniła.
- Rick?
- Co jest mała?
- Przyjedź szybko pod mój dom. Ten stary dom.
- Po co?
- Po prostu przyjedź.
Nacisnęła czerwoną słuchawkę i wbiegła do domu Leo. Ogień
szczypał ją w gałki oczne. Gwałtownie upadła na ziemię i zaczęła czołgać się w
stronę schodów. Weszła po nich szybko i zobaczyła zarys postaci.
- Leo. – szepnęła.
Podbiegła do niego i potrząsnęła go za ramiona.
- Leondre! – krzyczała.
Kilka łez poleciało po jej policzku. Ostatnimi siłami
złapała go za ręce i zaczęła schodzić po schodach. Przez dym nie mogła
oddychać, ale musiała być silna. Jeszcze chwilę i będzie przy drzwiach. Widziała
Rick’a wysiadającego z auta. Biegł w ich stronę i wpadł szybko do domu. Wziął
chłopaka, a Liv szybko wyszła za nim z płonącego domu. Pośpiesznie wbiegli do
auta i odjechali. To wszystko działo się tak szybko… Olivia nie wiedziała co
tak właściwie się stało. Patrzyła teraz tylko na niego. Na jego oczy, pod
którymi czaiły się te śliczne, szalone brązowe tęczówki. Niestety od pewnego
czasu smutne…
*Leo*
Ciemność. To było jedyne co widział. Umarł? Na pewno nie…
Powoli zaczął otwierać powieki, ale zaraz je zamknął, ponieważ jedyne co
zobaczył to oślepiająca biel. Spróbował ponownie, a jego wzrok przyzwyczajał
się do panującej w pomieszczeniu jasności. Znajdował się w szpitalu, podpięty
do jakiegoś ustrojstwa.
- Witam. – z zamyślenia wyrwał go głos pana doktora. –
Pewnie zastanawiasz się co się stało. – brunet przytaknął. – W twoim domu
wybuchł pożar. Z tego co nam wiadomo byłeś jedynym domownikiem w środku.
Uratowała cię pewna dziewczyna, która również cię do nas przywiozła.
- J-jak ona wyglądała? – jąkał się chłopiec.
- Blondynka, długie falowane włosy za łopatki. Tyle
pamiętam. – uśmiechnął się lekarz.
- Dziękuję . –mruknął Devries. – Kiedy będę mógł stąd wyjść?
- Zrobimy jeszcze kilka podstawowych badań i będziesz mógł
wrócić do rodziny prawdopodobnie za dwa dni. Musisz tu jeszcze poleżeć,
ponieważ chcemy sprawdzić, czy aby na pewno wszystko w porządku z twoim
organizmem, dobrze?
- Mhm. – mruknął.
- Widzimy się niedługo. – powiedział doktor i wyszedł
zamykając za sobą drzwi.
*Liv*
- Co chcesz z nim zrobić? – spytał Rick.
- Zawieziemy go do szpitala, dobrze? Nie pozwolę, aby coś mu
się stało. – pogłaskała delikatnie bruneta po włosach.
Zdjęła perukę i założyła na głowę kaptur. To cholerstwo
strasznie ją drapało.
-Jesteśmy. – mruknął mężczyzna. – Idziesz z nami?
- Tak.
Cudowny rozdział <3 kocham twojego bloga ( zresztą dużo blogów kocham) tak właśnie twój zalicza się do tych ulubionych xx prosze dodaj szybko next <33 weny :)
OdpowiedzUsuńzapraszam również do siebie http://barsandmelodymyfanfiction.blogspot.com/