- Dzień dobry. – mruknął niechętnie nauczyciel wchodząc do
klasy. – Jesteście w starym składzie czy ktoś doszedł?
- Mamy nową uczennicę! – zakrzyknął Leondre i podniósł rękę
Liv do góry.
- Oh, dobrze. Zechciałabyś się przedstawić? – spytał
mężczyzna.
Liv rzuciła jeszcze tylko spojrzenie typu „ Jeszcze raz
odwalisz coś takiego, a pożałujesz” w stronę bruneta.
- No więc… - zaczęła niespokojnie. – Nazywam się Olivia
Mason i od dziś chodzę z wami do klasy. Szkoła bardzo mi się spodobała, więc
mam nadzieję, że lekcje również będą wspaniałe. Liczę również na to, że się
polubimy. – uśmiechnęła się i spojrzała na nauczyciela.
- Dziękujemy panno Mason. Ja jestem pan Martins i będę was
uczył matematyki. Proszę zająć swoje miejsce.
Blondynka podbiegła do ławki i usiadła obok przyjaciela.
- Policzymy się po lekcji. – szepnęła na ucho brązowookiemu.
***
Olivia siedziała w ławce i rozmawiała z Leondre. Niestety
nie trwało to długo, ponieważ chłopak zawołał do nich jakąś brunetkę.
- Alex poznaj moją przyjaciółkę z dzieciństwa – Olivię. Liv
poznaj moją przyjaciółkę Alex. – przed blondynką stanęła wysoka brunetka o
brązowych oczach.
„On lubi brunetki.” – pomyślała ze smutkiem.
- Liv. – wyciągnęła dłoń do dziewczyny.
- Alex. – mruknęła i uśmiechnęła się sztucznie.
„Coś czuję, że się nie polubimy koleżanko.” – mruknął jakiś
głosik w głowie blondynki.
- A więc co cię do nas sprowadza? – spytała i popatrzyła na
nią wzrokiem pełnym pogardy.
- Kiedy byłam mała to wyjechałam z Port Talbot, ale moi
rodzice postanowili wrócić do rodzinnego miasta. – uniosła kąciki ust i starała
się zachowywać miło.
- Um, przepraszam. Muszę na chwilę spotkać się z koleżankami.
– powiedziała i wyszła z sali.
Leondre spojrzał przepraszającym wzrokiem na Liv i wyszedł
za brunetką z pomieszczenia. Niecałą sekundę później blondynka poczuła wibrację
w kieszeni.
Od: Nieznany
Mam ci przeliterować
zdanie „Odwal się od niego”? Masz mu dać spokój, albo ucierpi na tym twoja
przyjaciółeczka J - X
Liv szybko włożyła telefon do kieszeni spodni i pobiegła do
Casey.
- Stewart! -
krzyknęła z jednego końca korytarza.
- Tu! – odkrzyknęła niebieskooka i uniosła rękę w górę
machając do dziewczyny.
- Za ile kończysz lekcje? – spytała na jednym wdechu.
- Jeszcze polski, historia i angielski. Czyli za trzy
godziny o 15:05. – uśmiechnęła się.
- Ja też. – mruknęła blondynka. – Wracamy razem?
- Jasne… - szepnęła Cas. – Liv czy coś się stało?
- Nie, po prostu chciałabym już być w domu. – mruknęła i
odbiegła pod swoją klasę.
***
Od: Nieznany
Nie wygadaj się
nikomu – X
Do: Nieznany
Kim jesteś i czego
chcesz?
Od: Nieznany
Chcę żebyś odwaliła
się od Leo, tak trudno to pojąć? – X
Do: Nieznany
Bardzo trudno! Daj mi
spokój!
Od: Nieznany
Wyjdź o godzinie 24
przed swój dom. Pod drzwiami będzie czekać na ciebie paczka… Miłej zabawy J
-X
Do: Nieznany
Jakiej zabawy?! O co
ci chodzi?!
Od: Nieznany
Po prostu rób to co ci
każę, a wszyscy będą szczęśliwi J - X
Liv nie odpisała na ten sms. Położyła się do łóżka i zaczęła
przeglądać na telefonie różne fora społecznościowe. Nim się obejrzała była
godzina 23:47. Wyjrzała przez okno na podjazd i przypatrywała się wszystkiemu.
Nie chciała nic przegapić. Nagle zza zakrętu wyszła zakapturzona postać. Blondynka
starała się zobaczyć twarz, ale niestety nie mogła. Wiedziała tylko, że to
dziewczyna. Tajemnicza postać położyła coś na asfalcie i szybko odbiegła w
drugą stronę. Olivia bezszelestnie otworzyła drzwi swojego pokoju i cichutko zaczęła iść w stronę schodów.
Zeszła z ostatniego schodka i podeszła do drzwi wejściowych. Otworzyła je i
wzięła paczuszkę. Wróciła do swojego pokoju, ale wchodząc do niego na dole w
kuchni usłyszała tłuczone szkło. Była to szklanka, którą wcześniej zostawiła na
podwyższeniu. Szybko wbiegła do pokoju i weszła pod kołdrę. Miała nadzieję, że
nikt się nie obudził. Powoli zaczęła otwierać opakowanie. W środku zobaczyła
jakieś stare zdjęcia Leo z różnymi dziewczynami. Lecz ostatnie ją bardzo
zdziwiło. Była na nim ona, całująca się z brunetem w wieku pięciu lat. Nie
wiedziała jak ta osoba zdobyła to zdjęcie, ponieważ tylko jej rodzina je miała.
Na dnie pudełka zobaczyła również liścik i żyletkę. Otworzyła zawiniątko
papieru i zaczęła czytać:
„Wiesz co zrobić J. Mam nadzieję, że
jesteś mądra. Pamiętaj, że jeśli nic nie zrobisz to gorzko pożałujesz J”
____________________________________
Hejcia! Słuchajcie, na początku chciałabym przeprosić za to, że tak dawno nie było rozdziału, a ten jest chyba trochę krótki. Teraz większość będzie pisana głównie pod postać Olivii, bo to głównie wokół jej osoby kręci się cała akcja ;3 Niedługo wstawię kolejny ;** Miłych ferii ^^ (No i nauki ;**)
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńI w wolnej chwili zapraszam do mnie! http://kochamciemypolishqueenblog.blogspot.com/
Usuń