niedziela, 24 stycznia 2016

Rozdział 7 ;D

- Dzień dobry. – mruknął niechętnie nauczyciel wchodząc do klasy. – Jesteście w starym składzie czy ktoś doszedł?
- Mamy nową uczennicę! – zakrzyknął Leondre i podniósł rękę Liv do góry.
- Oh, dobrze. Zechciałabyś się przedstawić? – spytał mężczyzna.
Liv rzuciła jeszcze tylko spojrzenie typu „ Jeszcze raz odwalisz coś takiego, a pożałujesz” w stronę bruneta.
- No więc… - zaczęła niespokojnie. – Nazywam się Olivia Mason i od dziś chodzę z wami do klasy. Szkoła bardzo mi się spodobała, więc mam nadzieję, że lekcje również będą wspaniałe. Liczę również na to, że się polubimy. – uśmiechnęła się i spojrzała na nauczyciela.
- Dziękujemy panno Mason. Ja jestem pan Martins i będę was uczył matematyki. Proszę zająć swoje miejsce.
Blondynka podbiegła do ławki i usiadła obok przyjaciela.
- Policzymy się po lekcji. – szepnęła na ucho brązowookiemu.
***
Olivia siedziała w ławce i rozmawiała z Leondre. Niestety nie trwało to długo, ponieważ chłopak zawołał do nich jakąś brunetkę.
- Alex poznaj moją przyjaciółkę z dzieciństwa – Olivię. Liv poznaj moją przyjaciółkę Alex. – przed blondynką stanęła wysoka brunetka o brązowych oczach.
„On lubi brunetki.” – pomyślała ze smutkiem.
- Liv. – wyciągnęła dłoń do dziewczyny.
- Alex. – mruknęła i uśmiechnęła się sztucznie.
„Coś czuję, że się nie polubimy koleżanko.” – mruknął jakiś głosik w głowie blondynki.
- A więc co cię do nas sprowadza? – spytała i popatrzyła na nią wzrokiem pełnym pogardy.
- Kiedy byłam mała to wyjechałam z Port Talbot, ale moi rodzice postanowili wrócić do rodzinnego miasta. – uniosła kąciki ust i starała się zachowywać miło.
- Um, przepraszam. Muszę na chwilę spotkać się z koleżankami. – powiedziała i wyszła z sali.
Leondre spojrzał przepraszającym wzrokiem na Liv i wyszedł za brunetką z pomieszczenia. Niecałą sekundę później blondynka poczuła wibrację w kieszeni.
Od: Nieznany
Mam ci przeliterować zdanie „Odwal się od niego”? Masz mu dać spokój, albo ucierpi na tym twoja przyjaciółeczka J - X
Liv szybko włożyła telefon do kieszeni spodni i pobiegła do Casey.
- Stewart!  - krzyknęła z jednego końca korytarza.
- Tu! – odkrzyknęła niebieskooka i uniosła rękę w górę machając do dziewczyny.
- Za ile kończysz lekcje? – spytała na jednym wdechu.
- Jeszcze polski, historia i angielski. Czyli za trzy godziny o 15:05. – uśmiechnęła się.
- Ja też. – mruknęła blondynka. – Wracamy razem?
- Jasne… - szepnęła Cas. – Liv czy coś się stało?
- Nie, po prostu chciałabym już być w domu. – mruknęła i odbiegła pod swoją klasę.
***
Od: Nieznany
Nie wygadaj się nikomu – X
Do: Nieznany
Kim jesteś i czego chcesz?
Od: Nieznany
Chcę żebyś odwaliła się od Leo, tak trudno to pojąć? – X
Do: Nieznany
Bardzo trudno! Daj mi spokój!
Od: Nieznany
Wyjdź o godzinie 24 przed swój dom. Pod drzwiami będzie czekać na ciebie paczka… Miłej zabawy J -X
Do: Nieznany
Jakiej zabawy?! O co ci chodzi?!
Od: Nieznany
Po prostu rób to co ci każę, a wszyscy będą szczęśliwi J - X
Liv nie odpisała na ten sms. Położyła się do łóżka i zaczęła przeglądać na telefonie różne fora społecznościowe. Nim się obejrzała była godzina 23:47. Wyjrzała przez okno na podjazd i przypatrywała się wszystkiemu. Nie chciała nic przegapić. Nagle zza zakrętu wyszła zakapturzona postać. Blondynka starała się zobaczyć twarz, ale niestety nie mogła. Wiedziała tylko, że to dziewczyna. Tajemnicza postać położyła coś na asfalcie i szybko odbiegła w drugą stronę. Olivia bezszelestnie otworzyła drzwi swojego pokoju  i cichutko zaczęła iść w stronę schodów. Zeszła z ostatniego schodka i podeszła do drzwi wejściowych. Otworzyła je i wzięła paczuszkę. Wróciła do swojego pokoju, ale wchodząc do niego na dole w kuchni usłyszała tłuczone szkło. Była to szklanka, którą wcześniej zostawiła na podwyższeniu. Szybko wbiegła do pokoju i weszła pod kołdrę. Miała nadzieję, że nikt się nie obudził. Powoli zaczęła otwierać opakowanie. W środku zobaczyła jakieś stare zdjęcia Leo z różnymi dziewczynami. Lecz ostatnie ją bardzo zdziwiło. Była na nim ona, całująca się z brunetem w wieku pięciu lat. Nie wiedziała jak ta osoba zdobyła to zdjęcie, ponieważ tylko jej rodzina je miała. Na dnie pudełka zobaczyła również liścik i żyletkę. Otworzyła zawiniątko papieru i zaczęła czytać:

„Wiesz co zrobić J. Mam nadzieję, że jesteś mądra. Pamiętaj, że jeśli nic nie zrobisz to gorzko pożałujesz J
____________________________________
Hejcia! Słuchajcie, na początku chciałabym przeprosić za to, że tak dawno nie było rozdziału, a ten jest chyba trochę krótki. Teraz większość będzie pisana głównie pod postać Olivii, bo to głównie wokół jej osoby kręci się cała akcja ;3 Niedługo wstawię kolejny ;** Miłych ferii ^^ (No i nauki ;**)

2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w wolnej chwili zapraszam do mnie! http://kochamciemypolishqueenblog.blogspot.com/

      Usuń